klienci-promedia

CROSS-CHANNEL
Dotarcie wielokanałowe

Obecnie problemem branży mediowej jest skuteczne dotarcie.

Dlatego działamy wielokanałowo.

klienci-promedia
klienci-promedia

Realizujemy kampanie we wszystkich mediach i kanałach:

VOD
Ambient
Kino
Mobile
Prasa
TV
Radio
OOH
DOOH
Online
kampanie-mediowe
kampanie-mediowe

Dlaczego należy łączyć media?

Żadne medium nie daje możliwości dotarcia do 100 proc. grupy docelowej.

Maksymalizacja zasięgu 10+ w jednym medium oznacza zaangażowanie budżetu rzędu kilku milionów złotych, a nawet wówczas trafimy do osób, dla których sama forma reklamy nie będzie wystarczająco perswazyjna, aby przekonać do zakupu.

Rozłożenie budżetu na kilka różnych mediów zmniejsza więc ryzyko „przepalenia” budżetu.
Lepiej zatem zdywersyfikować kanały dotarcia, bo budżet wydany na przeformatowanie reklamy pod różne kanały będzie wielokrotnie niższy niż „pompowanie” zasięgu w eterze.

Wielokanałowość umożliwia nam zarówno dotarcie do tych samych konsumentów różnymi drogami, jak
i dotarcie w ramach jednej kampanii do różnych grup konsumentów.

Wg ostatnich danych udostępnionych przez Harvard Business Review, około 73% konsumentów w procesie zakupowym „przełącza się” pomiędzy różnymi kanałami.

Z kolei badanie firmy McKinsey, przeprowadzone wśród 46 tysięcy konsumentów, wykazało, że z im większej ilości kanałów konsument korzysta, tym więcej wydaje.
Klienci, którzy w procesie zakupowym mieli kontakt z marką na 4 i więcej kanałach, wydali średnio w sklepie o 9% więcej niż ci, którzy kupili produkt po jednokanałowym kontakcie z marką.

Potwierdza to raport IDC Retail Insights, z którego wynika, że detaliści z przemyślaną, „bezszwową” strategią omnichannel notują prawie 35-procentowy wzrost wartości zamówień w porównaniu z tymi, którzy oferują zakupy przez jeden kanał sprzedaży.

Wg firmy Iterable, strategie cross-channel 3-krotnie zwiększają efektywność kampanii i aż 23-krotnie wskaźniki satysfakcji klienta.

klienci-promedia
klienci-promedia

Dlaczego należy łączyć media – trendy i zjawiska

klienci-promedia

O ile tzw. Millenialsi „przełączali” się głównie między 3 ekranami (TV, komputer stacjonarny, smartfon), o tyle „Zetki” standardowo używają już min. 5-6 „ekranów” (TV, smartfon, komputer przenośny/laptop, odtwarzacz mp3 typu iPod, konsola do gier, czytnik e-booków).

Z badania GemiusAdReal z marca 2018 widać wyraźnie, że choć media odbierają sobie wzajemnie czas widzów (zwłaszcza na linii TV – laptop), to multiscreening jest faktem, a telewizja nie jest już medium uniwersalnym i zapewniającym nam dotarcie do wszystkich.

Każda duża kampania powinna więc być wielokanałowa, a jej treść powinna uwzględniać specyfikę danego kanału. Powinna być „zabawą” wykorzystującą przełączanie między kanałami – po to, aby się nie powtarzać i nie zanudzać widza tymi samymi treściami, ale też po to, aby wykorzystać możliwości jakie dane online czy mobile, a których nie daje telewizja, czyli przede wszystkim interaktywność i precyzyjne targetowanie.

Obecni konsumenci są „przebodźcowani”, podobno maksymalny czas, w którym potrafią się na czymś skoncentrować to ok. 8 sek. Dlatego przekaz powinien być prosty i intrygujący, a formaty dostosowane do czasu i miejsca emisji. W kanałach, gdzie mamy do czynienia z krótkim czasem skupienia, należy postawić na formaty ruchome, interaktywne (np. gify, cinemagrafy, video). Na dłuższe treści jest miejsce w „spokojniejszym” otoczeniu i kontekście. Choć sprawdzają się też strategie „pod prąd” – pod warunkiem, że są przemyślane i zgrabnie wdrożone.

Grupy zdefiniowane wyłącznie demograficznie odchodzą do lamusa, bo nawet pod dość wąsko sprofilowanym targetem „kobieta 25-30” kryje się tyle różnych stylów życia i potrzeb, że zaspokojenie ich wszystkich jednym produktem i przekazem jest mało realne. Dlatego w każdej kampanii warto adresować raczej mniejsze, bardziej monolityczne i spójne segmenty, koniecznie uwzględniając różne preferencje dotyczące samej formy podania informacji – jedni wolą tekst, inni obrazki, jeszcze inni filmiki. A to możemy osiągnąć wyłącznie poprzez komunikację wielokanałową.

Jego konsekwencją jest coraz mniejsza zauważalność reklamy w poszczególnych mediach. Gołym okiem widać, że widownia telewizyjna systematycznie się kurczy, a reklam w telewizji przybywa, co oznacza, że najwierniejsi widzowie muszą ich oglądać coraz więcej, ponosząc niejako „karę” za swoją lojalność wobec tego medium. Warto dać im choć trochę odetchnąć przed ekranami TV.